• Wpisów: 61
  • Średnio co: 31 dni
  • Ostatni wpis: 1 rok temu, 18:21
  • Licznik odwiedzin: 14 986 / 1980 dni
 
black.coffee
 
Moja przygoda z używaniem podkładu zaczęła się w pierwszej szkole średniej. Chodząc do gimnazjum nie mogłam mieć na buzi nic innego niż zwykły krem do twarzy.

-------------------♥------------------

Szukałam i nadal szukam "tego idealnego" podkładu. A miałam ich wiele.

collage1.jpg

collage2.jpg


Cóż mogę powiedzieć? Z wszystkich podkładów, które używałam powyżej, moim faworytem okazał się MAXFACTOR FACEFINITY. Na oklaski zasługuje również KREM BB MAYBELLINE. Niestety totalnym niewypałem okazał się STAY MATT firmy RIMMEL oraz podkład z BELL.

Bez tytułu.png


Jak każda z nas nie lubię, gdy podkład podkreśla suche skórki a robił to AFFINITONE MINERAL. Ciężkie było nałożenie STAY MATT, a rolowanie mu nie było obce. Dziwnym okazało się, że fluid z AVONu EXTRA LASTING po kontakcie z wodą pienił się na buzi - aż stach wyjść w nim na deszczową pogodę :D a co z LOREAL I BOURJOIS? Hmm.. Za taką cenę powinny być nieco bardziej perfekcyjne - w tempie ekspresowym ciemniały na twarzy. Podkład z BELL utrzymywał się całe 3 godziny(!) - z resztą podobnie jak w przypadku INGRID. A jak spisywały się podkłady z LIRENNE? Niby dobre, aczkolwiek posiadają skromną barwę kolorystyczną - jak w przypadku UNDER 20 zbyt ciemne wręcz pomarańczowe!

Bitwę na podkłady zdecydowanie wygrywa MAXFACTOR, który utrzymuje się baardzo długo na buzi. Wystarczy wycisnąć naprawdę niewiele, a twarz wygląda rewelacyjnie!(jak po retuszu w fotoszopie :D)

-------------------♥------------------

Na chwilę obecną szukam jednak dalej, bo 60zł na podkład to zdecydowanie za dużo.
Zamówiłam właśnie REVLON COLORSTAY 150BUFF i mam nadzieję, że mnie nie zawiedzie :)
108182-revlon-colorstay-softflex-150-buff-30-ml-mieszana-tlusta_500_375.jpg

Nie możesz dodać komentarza.

  Wyświetlanie: od najstarszego | od najnowszego